Francja
– kraj żabojadów, pedałów, debili, modelek i przede wszystkim dość
wysokopoziomowej kultury. W dzisiejszych czasach, kiedy to większość dorobku
artystycznego wielu zespołów przenoszona jest do sieci bardzo łatwo jest wpaść
na stronki katalogujące dokonania tych mniej znanych kapel. Myślę, że jest to
niezwykle ważne zwłaszcza dla tych ludzi, dla których świat kończy się w
obrębie granic polski a Doda, Monika Brodka czy też Hunter są zespołami o skali
europejskiej. Jedną z takich „stron” jest odkryty przeze mnie niedawno kanał
youtube „SoulKitchenfr”
Powstały
w 2009 roku kanał zrzesza artystów umieszczając w swoim obrębie nagrania
akustyczne większości popularnych piosenek w kraju skaczących żabek. Nigdy nie
byłem fanem francuskiego ani nie przywiązywałem do tego kraju większej wagi (no
może poza śledzeniem losów żony pana Sarkozy) stąd też moje zdziwienie
profesjonalizmem takiego przedsięwzięcia jak SoulKitchen. Niestety nie miałem
dostępu do dokładniejszej historii kanału jak także informacji o jego założycielach,
dlatego notkę poświęcę paru perełkom, które już od ponad roku umilają mi czas
zaspokajając moje potrzeby dotyczące doznań muzycznych.
1.
Hocus Pocus – grupa powstała w 1995 roku w
Nantes. Pierwotnie grupa składała się tylko z dwóch raperów Cambii i 20Syla. W
1996 roku ukazał się ich pierwszy mixtape zatytułowany „Premiere Formule”.
Składanka odniosła sukces mimo masteringu dokonanego na kasecie magnetofonowej
jak i dość ubogiej playlisty (4 utwory). Rok później do zespołu dołączył DJ Greem,
czego efektem stał się album „Seconde Formule” wydany w 1998 roku. Niestety
ówczesny skład Hocus Pocus zakończył współpracę niedługo po wydaniu drugiego
krążka. Obecnie funkcjonują w poszerzonym składzie wydając coraz to nowsze
płyty. Od pamiętnego „Seconde…” francuzi bawili się także przy „Acoustic HipHop
Quintet” jak i „73 Touches”. Mieszanka soulu i hip hopu jest niezwykle smaczna,
dlatego polecam wam każdą z ich piosenek umieszczając dla przykładu znakomite „A
Mi-Chemin”. (nagrane oczywiście w SoulKitchen).
2.
Bernhoft – temu panu poświęcę nieco więcej
miejsca w nadchodzących artykułach jednakowoż muszę go uszczegółowić opisując
SoulKitchen ze względu na jego doskonałą muzykę. Urodzony w 1976 roku Norweski
muzyk znakomicie połączył beatbox, gitarę i niecodzienny wokal dzięki
zastosowaniu efektu loop-station. Nowoczesne rytmy przy zastosowaniu
klasycznych instrumentów? To musiało się udać! Przesłuchajcie znakomite „C’mon
Talk” nagrane w SoulKitchen.
3.
Belleruche – Mało znany Polakom zespół z
wielkiej Brytanii. Formacja grająca głównie jazz/funk/soul/ electronic powstała
w 2005 roku. Stosunkowo krótki czas działania umożliwił im jednak wejście na
rynek krajowy jak także sprawił, iż rozwinęli się stosunkowo szybko zdobywając
serca słuchaczy. Zjawiskowy wokal
Kathlyn deBoer jak i gitarowe riffy Rickiego Fabulous zachwycają, dlatego
każdemu polecam zapoznać się z ich twórczością; także dzięki SoulKitchen.
4.
Selah Sue – “Naturalia non sunt turpia” – jak to
powiedział znany polski poeta Jurand ze Spychowa. Naturalna, doskonała wokalistka,
która od paru lat zachwyca każdego fana dobrej muzyki (bynajmniej takiego o
dość wymagającym smaku muzycznym). Jej pierwsza płyta odniosła wielki sukces i
do dzisiaj jest dla mnie jedną z najważniejszych pozycji na mojej playliście.
Jeżeli jednak ktoś jeszcze nie poznał dwudziestotrzyletniej wokalistki z Belgii
polecam jej nagrania umieszczone oczywiście w SoulKitchen.
Wymieniać wszystkich artystów, którzy nagrali swoje piosenki
dla kanału SoulKitchen mógłbym przez kolejnych dziesięć stron w wordzie. Nie w
tym jednak rzecz. Najważniejsze jest zachęcenie was drodzy czytelnicy do
szukania tego typu stron w internecie i poszerzania swoich horyzontów. Jesteśmy
w końcu tym, co jemy jak i tym, czego słuchamy a lekki wysublimowany klimat,
jaki panuje na kanale należącym do Francuzów na pewno nam nie zaszkodzi.
Korzystając z bogatej oferty strony na pewno znajdziemy coś dla siebie i nawet
najwięksi malkontenci będą zadowoleni! Polecam.