Programy
rozrywkowe – zaczynało się niewinnie od popierdółek w stylu „Randka w Ciemno”,
„Koło Fortuny”, „Familiada” czy też „Szansa na Sukces”. Wszystkie te programy
nacechowane były niewiarygodną jak na tamte czasy trywialnością w przekazywanej
treści zapewniającą przede wszystkim dobrą i łatwo przyswajalną rozrywkę. Co
jednak działo się z laureatami poszczególnych odcinków? Czy mieli szansę się
pokazać, wybić i odnieść sukces w swojej dziedzinie? Programy takie jak
„Familiada” nie dawały takiej możliwości – powinniśmy się jednak przyjrzeć
tworom pokroju „Szansy na Sukces” czy też „Idola”.
Od
zawsze cieszyła mnie wielka popularność konkursu prowadzonego w TVP przez
Wojciecha Manna. „Szansa na sukces” emitowana była od 1992 roku do 2012. Lekka
i przyjemna formuła programu od razu spotkała się z dużą aprobatą odbiorców; co
w znacznym stopniu przyczyniło się do „przetrwania” konkursu na kanale drugim
telewizji polskiej przez dwadzieścia lat. Wszystko opierało się przecież na
umożliwieniu osobie postronnej zaśpiewania w telewizji ulubionej piosenki
swojego idola! Tak, więc wielu naszych rodaków (polaczki-cebulaczki) zasiadali
przed odbiornikami by podczas rodzinnych posiłków wspólnie oceniać obejrzane
wykonania utworów gwiazd wieczoru. Pewnie mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego
jak wielką siłę miała „Szansa”. Mimo braku jakiejkolwiek gratyfikacji
wieńczącej udział w konkursie każdy artysta, choć na chwilę ukazywał dla
większości społeczeństwa Polskiego swój talent, co znacznie ułatwiało
późniejsze wybicie się. Przykładem takich osób może być znana każdemu Justyna
Steczkowska czy też Katarzyna Cerekwicka.
Warto też wspomnieć fakt, iż obecna
wokalistka Blue Cafe została wybrana właśnie dzięki „Szansie na Sukces”. Żałuję,
więc tego, że więcej nie usłyszę znanego dżinglu rozpoczynającego program jak
także nie będę zaśmiewał się dzięki ciętym dowcipom prowadzącego. Obecnie
trzeba docenić nowy krok na arenie show muzycznych TVP, jakim jest:
Voice of Poland - jest to najgłupszy z programów,
jakie widuje w telewizji. Koncepcja „ślepych” przesłuchań przeraża ogromem
trywialności i papką, jaka wylewa się z ekranu wręcz galonami. Co więc skłoniło
mnie do opisywania tego programu? Zdecydowanie wykonawcy biorący w nim udział.
Jeszcze nigdy nie widziałem na scenie polskiej tylu talentów; głosów urzekających
pięknem i treścią. Pierwszą edycję wygrał Damian Ukeje przynosząc chlubę miastu
Szczecin. Mocny rockowy głos i doświadczenie sceniczne tego faceta było miodne
aż do obrzydliwości. Zachwycił mnie też fakt, iż w polskiej telewizji może się
wybić „rockowiec” w dodatku korzystający z pomocy znienawidzonego przez wszystkie
polskie babcie Nergala.
Tyle jednak, jeżeli chodzi o start adaptacji
popularnego w Holandii programu. Najważniejsza tutaj jest ta druga edycja,
której emisję rozpoczęto drugiego marca 2013 roku. Od razu zaskoczył mnie fakt
przyjęcia do kadry młodziutkiej piosenkarki reggae Mariki. Alternatywy ciąg
dalszy zapoczątkował również wokalista TSA Marek Piekarczyk (moim zdaniem próba
zastąpienia „hardkoru” Nergala). Całość udekorowano dwoma seksbombami Justyną
Steczkowską i Patrycją Markowską (ten cudowny zez rozbieżny imitujący bystre
spojrzenie Elżuni Zapendowskiej jest niezwykle urzekający prawda?). Tak, więc przebrnęliśmy przez wstęp
charakteryzujący obsadę programu jak także jego formę. Zdecydowanie najciekawsi byli między innymi:
1. Polski Hetfield Bartosz " Chupa" Zawadzki
2. Niepozorna Dorota Osińska,
która wycisnęła mi łzy z oczu wykonaniem "Calling You"
3. Ciekawostką był też Juliusz Kamil, który wbrew
pozorom wcale nie zgwałcił hitu The Police „Roxanne”.
(odsyłam was tu drodzy czytelnicy na kanał Voice of Poland na Youtube).
Całość jest niesamowicie
wręcz smaczna i przystępna a wprawne ucho zawsze znajdzie w Voice of Poland coś
dla siebie. Łzy wzruszenia, zachwyt czy też ostry headbanging? To wszystko
przykrywa pewne niedociągnięcia produkcyjne jak również tępe komentarze
niektórych jurorów (Justynki czy też niewymienionych w czołówce muzyków
Afromental). Cóż… pozostaje tylko oglądać i czekać na dalszą część mojej
podróży po talent show w Polsce już jutro!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz